Tegoroczną Noc Muzeów w Warszawie rozpoczęłam wizytą w Galerii Sztuk Pięknych vV, przy ul. Obrońców 12/1b. Odbywała się tam wystawa prac Edwarda Lutczyna! Uścisnęłam rękę mojego idola z dzieciństwa i dostałam od niego autograf. Poza tym nie mogłam oderwać oczu od oryginałów jego prac, które widywałam jedynie drukowane w książkach!

Po tym jakże dla mnie intensywnym spotkaniu z jednym z moich ulubionych polskich artystów, udałam się do Biblioteki Narodowej, gdzie odbywała się wystawa prac Norwid’a-Herbert’a. Inspiracje śródziemnomorskie – wystawa rysunków będącą kolejną ekspozycją z cyklu Pokaz Skarbu. Wystawie, towarzyszyły ogromne pegazy, przy których można było posłuchać wierszy autorów. Miałam też przyjemność przejechać się tzw. Ogórkiem. Było po prostu bosko. Nigdy nie zapomnę zawodu na twarzach ludzi, gdy za każdym razem na przystanek podjeżdżał ‘normalny’ autobus, oraz tej niesamowitej gonitwy do autobusu, kiedy podjechał ‘ogórek’. Tym niecodziennym pojazdem dojechałam do Muzeum na szynach, gdzie odbywała się wystawa zabytkowych wagonów przygotowana specjalnie na Noc Muzeów.
Na sam koniec nocnej przygody trafiłam pod Pałac Kultury i Nauki gdzie widziałam pokaz tancerzy ognia, żeby ostatecznie znaleźć się w Muzeum Techniki NOT, przy Pałacu Kultury i Nauki, gdzie było mnóstwo różnorakich ‘skarbów’.
Uważam, że tak wyjątkowa noc trafia się raz w życiu!